






Znają to głównie kobiety, lecz wraz z upływającymi latami po czterdziestce ten problem zaczyna coraz częściej pojawiać się również u mężczyzn. Nieprzyjemne uczucie zimnych dłoni i stóp, które utrzymuje się nawet w ciepłym pomieszczeniu, wrażliwość na zimno, sporadyczne drętwienie palców lub uczucie "ciężkich", niedokrwionych dolnych kończyn po całym dniu na nogach. W dojrzałym wieku nie jest to prosta estetyczna niedoskonałość. Jest to wyraźny sygnał, którym nasze ciało informuje nas, że mikrokrążenie w naszym obwodowym systemie naczyniowym zaczyna stagnować. Kapilary – te najmniejsze i najodleglejsze naczynia na peryferii ciała – tracą swoją naturalną elastyczność i napięcie mięśniowe, w wyniku czego serce nie jest w stanie skutecznie pompować ciepłej, natlenionej krwi aż do końcówek palców.
Wiele osób próbuje rozwiązać ten stan za pomocą grubych skarpet, gorących pryszniców lub dostępnych bez recepty suplementów diety. Rozwiązania te przynoszą jednak tylko chwilową ulgę. Obwodowe naczynia krwionośne nie potrzebują bowiem jedynie powierzchownego ciepła ani chemii – potrzebują ukierunkowanego, dogłębnego treningu.
Jeśli szukacie sposobu na przebudzenie uśpionego systemu naczyń i na stałe pozbycie się uczucia zimna w kończynach, odpowiedź musimy znaleźć w balneologicznym klejnocie – w kąpielach kwasowęglowych.
Wiele osób z zaburzonym krążeniem krwi popełnia zasadniczy błąd: w dążeniu do ogrzania się szukają zbyt gorących termalnych basenów. Ogólna zasada nauk o wodach leczniczych (balneologii) przestrzega, że gorąca woda powyżej 37 °C rozpręża obwodowe naczynia błyskawicznie, ale jednocześnie znacznie przyspiesza puls i obciąża serce kardiaków.
Do bezpiecznego przebudzenia mikrosieci naczyń krwionośnych dlatego nie zalecamy gorących termali, ale źródła bogate w wolny, rozpuszczony dwutlenek węgla.
Magia kąpieli kwasowęglowych polega na tzw. temperaturze izotermicznej, która utrzymywana jest w przedziale 32 do 34 °C. Woda jest przy pierwszym dotyku letnia, lecz gdy tylko się w niej zanurzycie, wasze ciało otaczają tysiące mikroskopijnych bąbelków gazu. Dwutlenek węgla zaczyna natychmiast przechodzić przez skórę prosto do podskórnej tkanki i ścian naczyniowych. Proces ten, medycznie nazywany transdermalną dyfuzją, wywołuje w ciele fascynującą reakcję:
Natychmiastowa wazodylatacja: Dwutlenek węgla działa na mięśnie gładkie naczyń jak silny, naturalny nakaz rozluźnienia. Naczynia i uśpione kapilary w dłoniach i stopach zaczynają się rozszerzać. Skóra pod wodą widocznie czerwoni – to nieomylny znak, że zaczęła do niej napływać ciepła krew z wnętrza organizmu.
Gimnastyka naczyniowa bez wysiłku: Dzięki nawet letniej wodzie serce nie doświadcza szoku temperaturowego, a jego częstotliwość paradoksalnie zwalnia. Podczas gdy serce działa w trybie oszczędnościowym, główne naczynia obwodowe przechodzą intensywne ćwiczenie. Poprawia się elastyczność i zdolność do reagowania na zimno.
Poprawa lepkości krwi: Terapia kwasowęglowa wyraźnie obniża gęstość krwi w drobnych kapilarach. Krew zaczyna płynąć z mniejszym oporem, co daje natychmiastowe uczucie lekkości w dolnych kończynach i ustąpienie nieprzyjemnego drętwienia palców.
Dla dogłębnej odbudowy obwodowego układu krążenia przeprowadziliśmy w CK Sunflowers weryfikację i przetestowaliśmy najbardziej efektywne europejskie destynacje, które oferują terapię kwasowęglową na najwyższym poziomie medycznym:
Uzdrowisko Sliač (Słowacja): Absolutna ikona środkowoeuropejskiego lecznictwa kardiologicznego. Lokalny źródło jest unikalne hydrogeologicznie – wypływa z optymalną naturalną temperaturą i wysokim nasyceniem dwutlenku węgla. Jest doskonałym wyborem dla bezpiecznej i intensywnej odbudowy tonusu naczyń.
Uzdrowisko Dudince (Słowacja): Słynne ze źródła, które unikalnie łączy dwutlenek węgla z siarkowodorem. Ta kombinacja jest doskonała dla osób, które oprócz studzonych stóp pragn

od ponad 25 lat
100% Gwarancja
potwierdzone przez klientów
doradzimy